3628718309






































T-34/76 obr.1941 z gdańskiego pomnika w Alei Zwycięstwa.
To, że ten właśnie egzemplarz legendarnego teciaka jest jednym z najciekawszych w Polsce, dla ludzi trochę obeznanych w temacie jest rzeczą oczywistą. Jednak skąd się tam wziął i dlaczego, już takie oczywiste nie jest. Pierwotnie Sowieci w tym miejscu w roku 1945 ustawili gwardyjskiego Shermana M4, których na Pomorzu trochę używali (np. w Malborku, gdzie poległo ich co najmniej 4 pod samym zamkiem). Ten konkretny wóz należał do sowieckiej 116-ej brygady pancernej, miał numer taktyczny 216 i według dostępnych informacji walczył w Gdańsku. M4 to jednak dla władz komunistycznych była mało „koszerna” konstrukcja i postanowiono go wymienić na wspomnianą w tytule legendę sowieckiej myśli technicznej. Tutaj zaczynają się historyczne schody. Oficjalna wersja jest taka, że por. Julian Miazga wjechał na postument swoim T-34/76 na którym zdobywał Gdynię. Analizując ten konkretny egzemplarz, jest to raczej wątpliwe, gdyż nie jest to wytwór fabryki nr.112 Krassnoje Sormowo z miasta Gorkij, które zostały w lipcu 1943 dostarczone brygadzie. Kadłub i wieża z STZ produkcji z 1941 roku. Właz kierowcy wymieniony na typowy od 1942 roku, zdjęty prawy reflektor kursowy, dodana piła na kadłubie, dodane nowe jarzmo km. Na zdjęciach T-34/76 z płaską wieżą innych wozów z pierwszego batalionu (122, 123, 128) widzimy tylko maszyny z fabr. 112. Istnieją jednak dwa zdjęcia ze Smoleńszczyzny, gdzie uwidoczniono wóz z wieżą STZ ostatniego typu, z namalowaną „kuricą”, ale i tak inną niż na czołgu z Gdańska. Na pewno kilka wyremontowanych czołgów brygada otrzymała z parków remontowych RKKA w ramach uzupełnienia strat pierwszego pułku, poniesionych w potyczce pod Połzuchami. Mogły to być właśnie wozy nietypowe (np. jest jedno zdjęcie wozu z wieżą wytłaczaną – mutrą z fabryki UZTM). Reasumując jest jednak prawdopodobieństwo, (ale niewielkie), iż jest to autentyk z 1 Brygady Pancernej im. Bohaterów Westerplatte.
Wersja, którą usłyszałem od jednego z pasjonatów, znawców historii walki na Pomorzu, Pana Wojciecha. W 1946 roku, gdy zapadła decyzja o wymianie „kapitalistyczni- imperialistycznego” M4 na coś „naszego”, zaczęto poszukiwać gorączkowo odpowiedniego obiektu. Gdy zdecydowano się usunąć Shermana z Wielkiej Alei pilnie zaczęto poszukiwać odpowiedniego teciaka. Trochę tego było na gdańskim składowisku wraków, mieściło się między Oliwa a Zaspą. Wybrano specjalnie wóz z pierwszych lat produkcji, gdyż budując legendę polskiej brygady pancernej, która wyzwalała Gdańsk ramie w ramie z nieśmiertelną Armia Czerwoną, taki pojazd pasował idealnie. Był tylko mały problem, czołg nie miał wszystkich kół, wstawili więc wymontowane z innych wraków. Stąd taka mozaika kół (wszystkie produkcji wojennej do 1944 roku). Historie ta opowiedział Panu Wojciechowi ileś lat temu świadek, który brał udział w całej tej operacji. Czy jest prawdziwa nie wiem na pewno, ale wygląda prawdopodobnie i logicznie.
kompilacja zestawów Dragon 6621, 6759, 6448 skala 1:35
Link do prezentowanego na tym forum innego artykułu z gdańskim teciakiem w tle: https://v-museum.org/pl/museum/castles-tanks/czolgi-armii-polskiej-na-wschodzie/czolg-sredni-t-34-76-obr-1941-1942