3628718448









































Radzieckie opancerzone działo samobieżne, używane w latach 1961-1980 przez wojska powietrzno-desantowe państw Układu Warszawskiego: ZSRR, NRD oraz Polski, a do dzisiaj używane przez siły zbrojne Wietnamu.
Tło historyczne:
W pierwszej połowie lat pięćdziesiątych XX wieku, w Biurze Konstrukcyjnym SKB-40 Mytyszczinskich Zakładów Budowy Maszyn (MMZ) kierowanym przez Nikołaja A. Astrowa rozpoczęto prace nad nowym pancernym działem samobieżnym, które miało zastąpić w wojskach lekkie działa samobieżne SU-76M, pochodzące jeszcze z czasów II wojny światowej.
Jako nośnik nowego działa, oznaczonego kryptonimem "Obiekt 573", Astrow postanowił wykorzystać bardzo udane podwozie lekkiego czołgu PT-76. Podobnie standardowy miał być układ napędowy z silnikiem z tego czołgu, ale w tę kwestię wmieszał się wicepremier Wiaczesław A. Małyszew, (odpowiedzialny w ZSRR za produkcję czołgów i pojazdów bojowych), który postawił przed konstruktorami wymóg, aby do napędu pojazdu użyć silnika samochodowego (zamiast wyspecjalizowanego silnika czołgowego) i w ogóle w maksymalnym stopniu wykorzystać podzespoły samochodowe (co skądinąd Astrow praktykował w swoich konstrukcjach lekkich czołgów z okresu II wojny światowej). W rezultacie silnik W-6 (z czołgu PT-76) zastąpiony został silnikiem JaAZ-206W używanym w ciężarówkach, a będącym kopią amerykańskiego silnika Detroit Diesel DDA 6-71).
Prototyp "Obiektu 573" był gotowy w drugiej połowie 1953. Po dopracowaniu konstrukcji, w sierpniu 1958 pojazd przyjęto do uzbrojenia pod oznaczeniem SU-85 ("Samochodnaja Ustanowka", 85 = kaliber armaty), identycznym jak wciąż używane średnie działo z lat II wojny światowej, na podwoziu T-34.
Radzieckie wojska lądowe bardzo szybko zakwestionowały jednak praktyczną przydatność nowych dział. Krytykowano zbyt słabe opancerzenie i niewydolny układ napędowy, który utrudniał utrzymanie prędkości marszowej, wymaganej w wojskach zmechanizowanych i pancernych. Wojskowym nie podobał się także odkryty od góry przedział bojowy.
Szczęśliwie w międzyczasie okazało się, że nowe SU-85 dość dobrze wpasowuje się w potrzeby Wojsk Powietrzno-Desantowych (WWS). Poprawiona konstrukcja (z całkowicie zakrytym i opancerzonym przedziałem bojowym), produkowana od 1961, została przyjęta na uzbrojenie tej formacji, w etatowej liczbie 31 sztuk na każdą dywizję. Oznaczenie pojazdu zmieniono odpowiednio na ASU-85 ("Awiadesantnaja Samochodnaja Ustanowka"). Działa ASU-85 miały uzupełnić, a docelowo zastąpić starsze, lżejsze i słabiej uzbrojone ASU-57.
Przeznaczeniem taktycznym ASU-85 było wsparcie artyleryjskie lekko uzbrojonej piechoty oraz zapewnienie (w pewnym stopniu) obrony przeciwpancernej. Przewidywano i najczęściej stosowano dostarczenie ich samolotami An-12 i An-22 na opanowane lotniska, chociaż wbrew często spotykanym informacjom, działa te mogły być także desantowane na spadochronach (z użyciem platformy P-16), co jednak praktykowano dość rzadko. Także benzynowy napęd ASU-85 był pewną zaletą w ich nowej roli - zakładano możliwość wykorzystania paliwa "zdobycznego" i powszechnie dostępnego na Zachodzie.
Działa ASU-85 znalazły się także w niewielkiej liczbie na wyposażeniu ludowego Wojska Polskiego. Ich jedynym użytkownikiem był 35 Dywizjon Artylerii Samobieżnej (35 DAS), istniejący w latach 1966 - 1976 i wchodzący w skład 6 Pomorskiej Dywizji Powietrzno-Desantowej (6 PDPD). Dywizjon posiadał łącznie 25 dział ASU-85 (cztery baterie po 6 dział i jedno działo dowódcy dywizjonu). Niektóre publikacje podają, że dział było 31 (co odpowiadałoby etatowi radzieckiemu), ale nie jest to prawda. 35 DAS sformowano na podstawie zarządzenia Szefa Sztabu Generalnego WP nr 059/org. z dnia 3 maja 1966, które przewidywało etat niższy od radzieckiego – właśnie 25 dział.
Co ciekawe, pierwsze użycie ASU-85 w ramach 6 PDPD (jeszcze przed utworzeniem 35 Dywizjonu Artylerii Samobieżnej) miało miejsce w 21 października 1965, gdy Dywizja desantowała się nad Erfurtem (ówczesna NRD) podczas manewrów "Burza Październikowa". Na czas tych manewrów do 6 PDPD przydzielono 12 dział ASU-85 "wypożyczonych" ze składu 7 Gwardyjskiej Dywizji Powietrznodesantowej z Kowna, których załogi przebrano w polskie mundury. Działa te przewieziono samolotami An-12 i wyładowano na lotnisku "zdobytym" przez polskich spadochroniarzy.
Proces wycofywania ASU-85 z Armii Radzieckiej rozpoczął się z chwilą wprowadzenia na uzbrojenie jej wojsk powietrzno-desantowych pojazdów nowej generacji BMD-1.
Dość niejasna jest kwestia rzeczywistego użycia bojowego dział ASU-85. Nie podlega dyskusji ich udział w niesławnej inwazji na Czechosłowację w roku 1968 (uczestniczyły w niej niestety i polskie wozy z 35 DAS). Co do obecności ASU-85 w czasie arabsko-izraelskiej "wojny sześciodniowej", czy radzieckiej inwazji na Afganistan - tu informacje są sprzeczne i bardzo wątpliwe. Jedynym potwierdzonym udziałem ASU-85 w walce jest konflikt wietnamsko-chiński z roku 1979 (w którym działa te, dostarczone przez ZSRR walczyły po stronie wietnamskiej), zresztą Wietnam jest do dzisiaj jedynym użytkownikiem ASU-85 (wszystkie te działa zgrupowano w 168 Brygadzie Artylerii i w latach 2015-2016 poddano gruntownej modyfikacji).
Opis eksponatu:
Działo samobieżne ASU-85 ze składu 35 Dywizjonu Artylerii Samobieżnej 6 PDPD, pierwsza połowa lat siedemdziesiątych XX wieku.
Model w skali 1/35, zestaw Trumpeter.