3628718229
Czołg średni T-34/85 z pomnika w Wejherowie
Czołg pomnik z Wejherowa tak właściwie nie jest tak na prawdę typem T-34/85, gdyż z osiemdziesiątki piątki ma tylko wieżę, koła i dodatkowe zbiorniki paliwa. Kadłub jest z prawdopodobnie z fabryki w Charkowie (sprzed jaj ewakuacji) rocznik 1941 z nitowaną dodatkową osłoną przedniej dolnej części i pokrywą przekładni i sprzęgieł z prostokątną rewizją. Wieża jest prawdopodobnie wojenna z fabryki 183, ale z naspawanym pierścieniem do montażu uszczelnienia, choć możliwe, że lufa też była wymieniona, gdyż nie ma listew na ruchomym jarzmie armaty do mocowania uszczelniającego brezentu. Ustawiono go w 1970 roku i według jednych relacji był czołgiem hybrydą składanym po zakończeniu wojny z przypadkowych elementów, po czym wcielonym w końcu lat czterdziestych do tzw. LWP. Według innych nigdy nie funkcjonował jako sprawny wóz bojowy w tej konfiguracji, a wieżę i kadłub połączono tylko w celu wyeksponowania go jako pomnik. W latach czterdziestych po zakończeniu działań wojennych Sowieci wstrzymali dostawy sprzętu bojowego dla Wojska Polskiego, a ocalały sprzęt po pierwsze był mocno wyeksploatowany i było go rażąco mało jak na ówczesną strukturę tej armii. Postanowiono ściągnąć z pól bitewnych wraki które rokowały jakąś szansę na sklecenie z nich sprawnych wozów bojowych. Często robiono z nich hybrydy i również łączono kadłuby modeli 76 z wieżami od 85. Wymagało to powiększania otworu do montażu wieży, gdyż wieża od osiemdziesiątki piątki miała szerszą podstawę. Poza tym czołg T-34/85 miał być wozem standardowym w polskiej armii.
Reasumując nie ma pewności co do pochodzenia tej hybrydy, ale jest mało prawdopodobne by walczył w składzie 1 Brygady Pancernej im. Bohaterów Westerplatte. Możliwe, że był jednym ze składaków służących w LWP pod koniec lat 40-tych (o czym mogą świadczyć zamontowane cylindryczne zapasowe zbiorniki paliwa i dodatkowa skrzynka na wieży. Usunięto też jarzmo przedniego karabinu maszynowego, który uznano w latach pięćdziesiątych za zbędny (ostatnie produkowane w Polsce partie "kaczorów" przednich km nie miały). Koła jezdne są też powojenne ażurowe odlewane z pełnymi bandażami, czyli był eksploatowany (przynajmniej kadłub). Nie przekonuje mnie informacja, iż wycięto nowy otwór w kadłubie w celu osadzenia większej wieży, tylko po to by go później ustawić na pomniku. Z uwagi jednak na bardzo rzadki obecnie kadłub, jako eksponat i zabytek techniki jest bezcenny. Były już co najmniej dwukrotnie przymiarki by go unicestwić jako symbol komunizmu, na szczęście głosy i działania ludzi normalnych jak na razie zwyciężyły i kaczorek sobie stoi na postumencie.
zestaw: ICM 35367 + elementy z różnych innych skala 1:35.
Niektóre detale zmodyfikowane przeze mnie (obłe krawędzie kadłuba, nity, prostokątna rewizja przekładni). Skrzynki narzędziowej widocznej na wersji pomnikowej nie umieściłem, gdyż niebyła na wyposażeniu tego typu wozów w czasie wojny.
zdjęcia moje i internet.