3628718415
Był sobie czołg w Gdańsku.
I na tym mało odkrywczym zdaniu można by zakończyć ten wątek, ale postanowiłem nieco wgłębić się w temat pomnikowego T-34/85 z gdańskiego Huciska. Czołg został pocięty na złom w 1991 roku na fali radosnego niszczenia wszystkiego, co miało związek z Związkiem (Radzieckim) i jego czerwoną armią. Stojący na prymitywnym pomniku pojazd niczym się właściwie nie wyróżniał od dziesiątek podobnych, na siłę ulokowanych w innych polskich miastach. Był typowym „kaczorem” z armatą 85 mm wyprodukowanym w fabryce nr.183 z Niżniego Tagiłu, nie służył w żadnej polskiej jednostce, (choć namalowano na nim orła i numer taktyczny 162). Odróżniał go jednak od innych kontekst historyczny, związany z miejscem, na którym go postawiono. Należał prawdopodobnie do 8 Korpusu Pancernego Gwardii RKKA, dowodzonego prze gen. lejtn. Aleksieja Popowa i brał czynny udział w zdobywaniu Gdańska.
Według jednej wersji został zniszczony dokładnie tam, na Targu Rakowym (wtedy Krebsmarkt), załoga zginęła i została pochowana pod nim, druga, że wpadł do Kanału Raduni, stamtąd został wyciągnięty i ustawiony na pomniku (mało wiarygodne), trzecia, że został upolowany przez flaka 37, (którego zdjęcie jest publikowane np. w albumie „Był Sobie Gdańsk”, naprzeciw obecnego Banku PKO na Wałach Jagiellońskich, niem. Dominikswall), gdy atakował miasto od południa. Dzisiaj trudno ustalić, która z wersji jest prawdziwa, może żadna. Faktem niezbitym było jednak to, iż był to wojenny teciak i że był zniszczony w walce, ponieważ miał bardzo widoczne, duże pęknięcie kadłuba po wewnętrznej eksplozji. Prawdopodobnie miał też dużą dziurę w dnie wanny, gdyż ludzie wspominali o włażeniu do środka od spodu.
Mnie osobiście czołg ten oprócz dzieciństwa, gdy wchodziłem na niego, kojarzy się przede wszystkim ze stanem wojennym w Polsce. Otóż 16 grudnia 1992 roku, pod Stocznię Gdańską zajechały czołgi i transportery LWP, w celu zmuszenia strajkujących stoczniowców do przerwania strajku. Ludność Gdańska masowo udała się pod stocznię i zaczęło się bratanie z żołnierzami. Kobiety wkładały kwiaty do luf, a inni obklejali pancerne pojazdy kartkami z napisami Solidarność. Z tego, co pamiętam jedną lub dwie takie kartki naklejono również na pomnikowego teciaka. Tak samo „udekorowany” został on w czasie protestów w dniu 31 sierpnia 1982 roku (z tego dnia jest zdjęcie z netu). Jak już wspomniałem wóz został pocięty na złom w 1991r. i pojechał w kawałkach do huty (z tego, co wiem niekoniecznie polskiej), a można go było uratować, jako oryginalny zabytek i pamiątkę tamtych czasów (postawić na przykład na cmentarzu sowieckich żołnierzy, raptem kilometr od miejsca, w którym stał jak np. we Wrocławiu).
Model przeze mnie wykonany przedstawia gdański czołg z Huciska w dniu 16 grudnia 1982.
Zdjęcia spod Stoczni Gdańskiej – moje, inne przedstawiające pomnik - internet.
Zestaw: Rye Field Model RM-5059 skala 1:35
Ocena zestawu: bardzo starannie wykonane części, bez wnętrza.