3628718084 Virtual Museum - Broń XX wieku - Czołg szturmowy M4A3E2 "Jumbo" Virtual Museum - Broń XX wieku - Czołg szturmowy M4A3E2 "Jumbo"
Broń XX wieku
Czołg szturmowy M4A3E2 "Jumbo"
Visited 22 times

Wyspecjalizowany wariant czołgu M4A3, przeznaczony do przełamywania pozycji z silną obroną przeciwpancerną.


Tło historyczne:

Po fiasku projektu ciężkiego czołgu szturmowego T14, amerykańscy projektanci postanowili dostosować do tej roli czołg M4A3 (czyli wersję M4 z ośmiocylindrowym silnikiem Ford GAA o mocy 500 KM, wybraną w roku 1944 przez US Army jako standard). Priorytetem projektu, który oznaczono M4A3E2 było maksymalne polepszenie ochrony pojazdu, przy zachowaniu jako głównego uzbrojenia działa M3 kalibru 75 mm, optymalizowanego do strzelania amunicją burzącą. Wynikało to z przeznaczenia wozu – jego zadaniem miało być przełamywanie umocnionych pozycji obronnych piechoty, nasyconych bronią przeciwpancerną. Ewentualna walka z czołgami przeciwnika miała być zadaniem drugorzędnym.

W rezultacie otrzymano najsilniej opancerzony amerykański czołg II wojny światowej (M4A3E2 miał grubszy pancerz niż „Tygrys”!). Jego przód kadłuba miał grubość 102 mm, przy czym płyta czołowa była pochylona pod kątem 47 stopni, co jeszcze zwiększało grubość przeliczeniową. Osłona transmisji (dolna część pancerza czołowego) liczyła sobie 140 mm. Opancerzenie wieży było jeszcze bardziej imponujące - jego grubość wynosiła 152 mm z każdej strony, a przód chroniony był pancerzem osłony jarzma armaty, o grubości 178 mm.

Oczywiście za taki wzrost odporności trzeba było słono zapłacić - masa czołgu wzrosła do 42 ton (o ponad 10 ton więcej niż standardowego M4A3). W rezultacie przeciążone zostało zawieszenie (tej wady praktycznie nigdy nie usunięto), zmniejszyła się także prędkość czołgu i jego zasięg. Ponadto pojawiła się konieczność zwiększenia pola powierzchni styku gąsienic z gruntem (aby czołg nie zapadał się), co zresztą rozwiązano w najprostszy sposób - dokręcając do ogniw gąsienic stalowe profile, zwiększające ich szerokość (zwano je potocznie "kaczymi łapami").

Czołg błyskawicznie dorobił się nieoficjalnej nazwy własnej "Jumbo" (od imienia słonika z filmu Disney'a).

Czołgi M4A3E2 produkowano wyłącznie w wytwórni Fisher Tank Arsenal, w okresie od maja do lipca 1944. Łącznie z linii produkcyjnych zjechały zaledwie 254 wozy tej wersji. Użyto ich na froncie zachodnioeuropejskim (od jesieni 1944), gdzie zebrały entuzjastyczne oceny czołgistów. Rozważano zamówienie kolejnych serii, ale zrezygnowano z tego pomysłu, wobec rozpoczęcia dostaw czołgu nowej generacji - M26 "Pershing".

Wozów M4A3E2 nie grupowano w samodzielne jednostki, lecz przydzielano w niewielkich liczbach do poszczególnych batalionów czołgów. Typową taktyką było wysuwanie M4A3E2 na czoło atakujących formacji zwykłych "Shermanów". Podczas natarcia "Jumbo" skupiały na sobie ogień niemieckich czołgów i dział przeciwpancernych, ujawniając w ten sposób ich stanowiska i umożliwiając ich zniszczenie. Same zaś, ku wielkiemu zdumieniu niemieckich działonowych, przyzwyczajonych do łatwych sukcesów w walce z "Shermanami", demonstrowały niewiarygodną odporność na trafienia.

Czołgi M4A3E2 zasłynęły zimą 1944 z poprowadzenia odsieczy dla okrążonych w belgijskim miasteczku Bastogne amerykańskich żołnierzy ze 101 Dywizji Powietrznodesantowej. Spadochroniarze ci przez kilka dni bronili zaciekle tego ważnego węzła komunikacyjnego, walnie przyczyniając się do powstrzymania niemieckiej ofensywy w Ardenach. To właśnie czołg M4A3E2 o nazwie własnej „Cobra King” (dowódca por. Charles Boggess) przedarł się jako pierwszy 26 grudnia 1944 do oblężonego Bastogne.


Opis eksponatu:

Czołg M4A3E2 z kompanii "C", 37th Tank Battalion, 4 Armored Division. Batalionem tym w 1944 dowodził ówczesny podpułkownik Creighton Abrams, jeden z najlepszych amerykańskich pancerniaków, którego nazwiskiem ochrzczono współczesny czołg M1. Zdjęcie czarno-białe przedstawia ten czołg (już ozdobiony okolicznościowymi napisami) i jego załogę w wyzwolonym Bastogne. Prawie dokładnie trzy miesiące później (27 marca 1945) podczas walk w Niemczech wóz został zniszczony strzałem z „Panzerfausta” w boczny pancerz. Po wojnie wrak odholowano z pobojowiska i staraniem grupy weteranów oraz entuzjastów stopniowo odrestaurowano . Obecnie czołg jest eksponatem w “National Museum of the United States Army” w Fort Belvoir.

Model w skali 1/35, zestaw Tamiya.